Przez żołądek do serca. Jeśli to powiedzenie się sprawdzi, wszyscy którzy przybędą w najbliższą niedzielę do Wtórku – zakochają się w tej miejscowości od pierwszego wejrzenia. 600 – litrów grochówki z 600-kilogramową wkładką w postaci kiełbasy, to porcja, która zaspokoi niejednego wielbiciela swojskich przysmaków.
Smakowitej zupy na wędzące ma starczyć na około 1000 porcji. Organizatorzy zapewniają, że taka ilość zaspokoi nawet największych głodomorów.
Wielkie gotowanie rozpocznie się już jutro. Do garów kuchni polowej trafi w sumie 600 kilogramów kiełbasy oraz kilkaset kilogramów warzyw. Przy siekaniu cebuli zapłacze niejeden, nawet najbardziej doświadczony szef kuchni.
Zupa gotować się będzie około dwóch godzin. Od dziś tworzymy nowe powiedzenie: „Gdzie kucharek sześć, tam jest co jeść!
Jedzenie, że mucha nie siada!
Tomasz Wojciechowski
Zobacz to:
Sport - 2009-09-11
<<<powrót