O 100 milionów złotych ze skarbu państwa walczą starostowie z całej Wielkopolski. Dopiero po zabezpieczeniu takiej kwoty będzie możliwość wypłacenia wszystkich należności za wydane karty pojazdu w latach 2004-2006. Wtedy przy pierwszej rejestracji auta w Polsce pobierano 500 złotych . Po zakwestionowaniu przepisu w 2006 roku przez Trybunał Konstytucyjny ustanowiono nową opłatę na poziomie 75 złotych. 425 złotych nadpłaty stało się więc przedmiotem roszczeń . Starostwie powiatów ostrowskiego, ostrzeszowskiego, pleszewskiego oraz prezydent Kalisza mówią w tej kwestii jednym głosem.
Starostwa powiatowe w Ostrowie i Ostrzeszowie walczą w sumie o ponad 7 milionów złotych. Wszystko po to, aby w sytuacji kiedy musiałyby zwrócić właścicielom pojazdów tę kwotę nie zubożały ich budżety.
A te pieniądze mogłyby zostać przeznaczone np. na budowę dróg. Ostrzeszowski samorząd wypłaca pieniądze na postawie wyroków sądowych . Do tej pory zwrócono już blisko 9 tys. złotych . 150 podobnych wniosków czeka właśnie na rozpatrzenie. To suma stosunkowo mała w porównaniu do starostwa powiatowego w Ostrowie, które od początku przyjęło strategię wypłacania pieniędzy bez drogi sądowej. Miało to swoje konsekwencje.
Powiat ostrowski jako pierwszy w Polsce złożył w tej sprawie pozew przeciwko Skarbowi Państwa.
A pozytywne na korzyść starostw orzeczenia sądów w Polsce się już zdarzały. Warto przypomnieć chociażby przykłady z Wrocławia, Warszawy, czy niedalekiej Wrześni. Dlatego też starostowie broni nie składają. Wystosowali apel do premiera Donalda Tuska, spotkali się także z ministrem infrastruktury. Na razie bez skutku. Czy ich walka na pisma z rządem okaże się walką z wiatrakami – przekonamy się już wkrótce.
Tomasz Wojciechowski
Zobacz to:
Wydarzenia - 2009-08-18
<<<powrót