Miasto i Gmina Ostrzeszów zrobiła w 2000 roku złotych interes – to słowa, które najdobitniej chyba obrazują transakcję, jaką na przełomie stulecia sfinalizował ostrzeszowski samorząd. Gmina kupiła wówczas kotłownię za kilkadziesiąt tysięcy złotych, dziś po gruntownej modernizacji obiekt warty jest grube miliony. W piątek wewnątrz kotłowni przecięto wstęgę, która wieńczyła remont budynku należącego do Zakładu Energetyki Cieplnej.
Symbolicznego przecięcia wstęgi dokonały osoby, które najbardziej przysłużyły się tej inwestycji. Jak podkreślał Zbyszko Szmaj, który w 2000 roku sprawował funkcję burmistrza Miasta i Gminy Ostrzeszów, kupno kotłowni przy ulicy Przemysłowej było strzałem w dziesiątkę.
Dziś to jedyna i centralna kotłownia Zakładu Energetyki Cieplnej. Po gruntownej modernizacji spełnia ona wszystkie normy ekologiczne, jakie na samorządy nakładają unijne dyrektywy.
Dzięki modernizacji kotłownia stała się w pełni zautomatyzowana. Pracownicy ZEC-u sterują wszystkimi urządzeniami praktycznie za pomocą komputerowej myszki.
Nasuwa się tutaj jednak pytanie jak skorzystają na tym mieszkańcy Miasta i Gminy Ostrzeszów? Prezes ZEC Włodzimierz Drogi wylicza.
Jak wyjaśnia Drogi, ZEC to jedno z nielicznych przedsiębiostw w regionie, które spełniają standardy unijne jeszcze przed tym, jak weszły w życie. Modernizacja kosztowała ponad 7 milionów złotych. Przynajmniej na razie, na obniżki cen dostarczanego ciepła mieszkańcy nie mają jednak co liczyć.
Tomasz Wojciechowski
Zobacz to:
Wydarzenia - 2012-01-30
<<<powrót